Grey out – opinie po wyoutowaniu swoich pieniędzy

Całkiem niedawno zacząłem dość intensywnie siwieć. Wciąż czuję się dość młodo, więc mimo wstępnych oporów postanowiłem sięgnąć po środek, który hamuje proces siwienia. Przeglądając fora tematyczne natrafiłem na preparat Grey Out. Trochę poczytałem, sposoby zastosowania i działania wyglądały dość pozytywnie, więc postanowiłem zamówić dla siebie buteleczkę na przetestowanie.

grey out

Po otrzymaniu przesyłki zacząłem stosować preparat tak, jak to było zalecane w instrukcji. Spryskiwałem włosy, nacierałem skórę na głowie i trzymałem się zalecanego dawkowania. Nie oczekiwałem cudów już po pierwszym tygodniu stosowania, ale po trzech chciałem widzieć przynajmniej minimalne rezultaty. Niestety, nic takiego nie miało miejsca i siwe włosy jak miały się dobrze, tak wciąż wyraźnie widniały na mojej głowie. Czułem się dość głupio, że dałem się naciągnąć na tego typu specyfik i codziennie poświęcałem czas na jego stosowanie. Równie dobrze mógłbym rano dłużej pospać lub spokojniej wypić kawę przed wyjściem do pracy. Po ponad trzech tygodniach odstawiłem preparat i postanowiłem pogodzić się ze siwymi włosami.

Temat walki z siwizną odszedł u mnie w zapomnienie do chwili, gdy wrócił on podczas dyskusji w gronie znajomych. Jeden z moich kolegów zaczął się borykać z siwymi włosami tak samo jak ja jakiś czas wcześniej. Jednak on natrafił własnie na Gray Protect.

Gray Protect

Cierpliwie brał tabletki w zalecanych dawkach i po określonym czasie przez producenta, zaczęły mu znikać siwe włosy. Widząc, że znajomego ten środek autentycznie się sprawdza, postanowiłem przetestować go na własnej osobie. Muszę przyznać, że po pierwszym miesiącu byłem bardzo zadowolony z efektu! Branie tabletek jest mniej czasochłonne i sprawia mniej problemu. Brałem je przy okazji zażywania własnych suplementów, więc nie miałem z tym najmniejszego problemu. Teraz moje włosy są w tak fantastycznej formie jak sprzed dwóch lat, a ja znowu nabrałem pewności siebie w towarzystwie. Nie wyglądam na przemęczonego i zestresowanego człowieka z siwymi włosami, a pełnego energii faceta. Polecam przetestowanie leku!

6 Odpowiedzi do Grey out – opinie po wyoutowaniu swoich pieniędzy

  1. Konstantyn Borkowski napisał(a):

    Hej, chciałem się z wami podzielić tą prostą informacją. Też korzystałem z Grey Out i w zasadzie z niczego innego, i cóż mogę powiedzieć, efekty były marne, jeżeli jakiekolwiek. A co warto byłoby tutaj zaznaczyć, wykorzystałem całe dwa opakowania… więc nikt mi nie zarzuci, że nie byłem wytrwały. Pozdrawiam

    • Miłosz Piotrowski napisał(a):

      Cześć kolego. A mógłbyś napisać trochę więcej o swojej kuracji. Właśnie niedawno temu (wczoraj) zamówiłem Grey Out i zastanawiam się teraz przez Ciebie czy nie zwrócić. :<

      • Konstantyn Borkowski napisał(a):

        Z szczegółów:
        Wygląda to jak słabej jakości farba. O ile po użyciu faktycznie widzimy efekty… tak, jest to złudne i oszukańcze. Dlaczego? Ano dlatego, że cała ta farba znika po umyciu włosów. I tak zaczyna się nasza zabawa w nieskończoność bez większych efektów. Heh, w sumie jeżeli by skorzystać z Grey Outa przed jakąś imprezą bez mycia włosów to faktycznie można by mieć jakiś efekt, ale tak – to lipa.

        • Miłosz Piotrowski napisał(a):

          A długie korzystanie nie zmienia nic? Nie wchłaniają się na stałe wszystkie te chemiczne elementy farby?

          • Konstantyn Borkowski napisał(a):

            Nie. Też o tym myślałem w ten sposób, dlatego tak DŁUGO korzystałem z tej quasi-farby, wiedząc, że jest to tylko tymczasowe rozwiązanie. Ale nie, niestety nie.

  2. Miłosz Piotrowski napisał(a):

    Dziękuje bardzo za odp! To chyba anuluje wysyłkę grey out.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *