Stosowałam Tiande + szampon przeciw siwieniu tiande – opinie po przepłaconym szamponie

Mam ponad 40 lat. Być może niektórzy uznają, że to wiek, który już predysponuje do pojawienia się siwych włosów, ale ja nie chcę się z tym pogodzić. Nie wyobrażam sobie także ich farbowania, gdyż genetycznie nie zostałam obdarzona zbyt gęstymi włosami i boję się, że ich koloryzacja mogłaby jeszcze bardziej im zaszkodzić. Chociaż koleżanki przekonywały mnie do różnych specyfików, zapewniając ich skuteczność, ja bardzo długo nie mogłam się przekonać – tak naprawdę nie widziałam, żeby to, co polecają, przynosiło jakiś skutek. Ich włosy nadal były siwe, może bardziej błyszczące, ale przecież to nie na tym mi zależało.

W sklepach pojawia się coraz więcej nowych produktów, których producenci obiecują wspaniałe efekty praktycznie zaraz po użyciu. Sprzedawca w jednej z sieci drogeryjnych zaproponował mi wypróbowanie marki TianDe.

tianDe szampon

W jej ofercie znajduje się cała masa specyfików przeznaczonych dla osób, mających różnego rodzaju problemy z włosami. Po namowach sprzedawcy zdecydowałam się na TianDe, a dokładniej na szampon zapobiegający siwieniu włosów. Według zapewnień, moje włosy miały zostać odbudowane od cebulek aż po końce i miał wrócić ich naturalny kolor. O, naiwna, że w to uwierzyłam. Wydałam pieniądze, a rezultatów nie widziałam żadnych, mimo stosowania szamponu przez długi okres. Wydaje mi się, że to jeden z tych produktów, które nie działają, a tylko dają złudne nadzieje.

Włosy dalej były siwe, a ja czułam się stara i brzydka. Miałam wrażenie, że nawet rodzina zaczyna traktować mnie jak staruszkę. Postanowiłam jeszcze raz spróbować, poszukać jakiegoś preparatu, który poradziłby sobie z moim problemem. W innym sklepie, inny sprzedawca, doradził mi zakup tabletek Gray Protect i wytłumaczył, że tylko działając na włosy od wewnątrz będę mogła osiągnąć zadowalające rezultaty.

gray protect

I miał zupełną rację! Już po kilku tygodniach zauważyłam, że pigmentacja moich włosów wróciła, a siwych włosów jest znacznie mniej. Mam nadzieję, że efekt się utrzyma i będę mogła cieszyć się ciemnymi włosami bez farbowania. Poprawiła się także kondycja moich włosów. Gray Protect działa jednak nie tylko na włosy, ale też na cały organizm, przynajmniej tak wynika z moich obserwacji – mam zdrowszą cerę. I już nie czuję się taka stara, mam wrażenie, że dzięki Gray Protect czuję się kilkanaście lat młodsza, świetne uczucie. Polecam każdemu, kto boryka się z problemem siwiejących włosów, niezależnie od wieku.

8 Odpowiedzi do Stosowałam Tiande + szampon przeciw siwieniu tiande – opinie po przepłaconym szamponie

  1. Hendrych Sawicki napisał(a):

    Ja z mojej strony mam taki dobry plan:
    Szampon (czy żele) najlepiej dopasować do swoich włosów.
    Wbrew pozorom to nie jest taka prosta sprawa, a każdy włos działa inaczej. 😉
    Więc dobierzcie sobie taki… który będzie dla was najogólniej zdrowy. Nie musi nawet specjalnie działać na siwiznę, po prostu musi być super na ogólny stan waszego włosa.
    I mając taki szampon pod ręką – bierzcie tabletki Gray Protect, którego cała istota jest skoncentrowana na walce z siwizną i odwracaniu skutków siwienia.

    • Krysia Szczepańska napisał(a):

      Ooo, brzmi jak bardzo dobry pomysł

      • Hendrych Sawicki napisał(a):

        I taki szampon warto poszukać nawet wtedy, gdy nie macie żadnych problemów z włosami. Wyobrażacie jak to musi dobrze wpływać na całą przyszłość waszej fryzury 😉

  2. Wiola Jabłońska napisał(a):

    Mam wrażenie, że Tiande to następna reklamowa wydmuszka medycznych zachodnich korporacji.

    • Lucjan Piotrowski napisał(a):

      No no, oczywistości się zachciało pisać!

      • Wiola Jabłońska napisał(a):

        Prosiłbym bardziej kulturalnie. Piszę to jako przestrogę – bo nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Są produktywny tworzone oddolnie przez ludzi, pod ich nadzorem, wszystko w otwarty sposó (jak właśnie ów Gray Protect) ale są też produkty tworzone masowo byleby je tylko sprzedać i baj baj jak Tiande.

        • Lucjan Piotrowski napisał(a):

          Przepraszam, to wszystko wynika z tego, że u mnie w rodzinie były spore doświadczenia z Tiande – i zawsze negatywne. Już odruchowo myślę, że każdy zdaje sobie sprawę, jaki ten Tiande jest słaby.

          • Wiola Jabłońska napisał(a):

            Nie ma żadnego problemu, polecam się na przyszłość. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *